skip to content
Dawid Rycerz

Vanlife to nieustanny cykl napraw — to jakby dom przeżywał serie trzęsień ziemi w każdym tygodniu, ciągłe ekstremalne zmiany temperatur i co chwile wpadał w burzę piaskową i wiatr o prędkości 100+ km/h — innymi słowy wszystko się zużywa kilka razy szybciej niż w stojącym domu.

Od paru dni wiatraczek od toalety separacyjnej coś umierał, a wczoraj padł kompletnie po serii mglistych dni. Wilgoć i kwaśne środowisko mu nie służy zdecydowane.

Termowizja tylko potwierdziła, że to coś z silnikiem, a nie przewód. Potem szybka wymiana na nowy "sunon" z amazona i gotowe, wciąga jak szalony. Niestety to rozmiar 50mm x 50mm x 10mm i noctua takich nie ma.

Na koniec jak zawsze sprawdzenie dezodorantem, czy wszystko jest szczelne. Raz tego nie zrobiłem i nieprzyjemnie się przekonałem, że szczelność jest bardzo kluczowa.

#vanlife #fixing

Zdjęcie termowizyjne wnętrza obudowy wentylatora z widoczną wysoką temperaturą w centrum wiatraka.
Zdjęcie termowizyjne wnętrza obudowy wentylatora z widoczną wysoką temperaturą w centrum wiatraka.
Zdjęcie rozebranej obudowy wentylatora toalety separacyjnej z resztkami taśmy butylowej. W tle stary wentylator, zestaw ifixit, nożyczki i taśma parciana.
Zdjęcie rozebranej obudowy wentylatora toalety separacyjnej z resztkami taśmy butylowej. W tle stary wentylator, zestaw ifixit, nożyczki i taśma parciana.
Zjęcie założonego wentylatora w szafce i przyłączonego do rury wentylacyjnej wychodzącej ze ściany łazienki.
Zjęcie założonego wentylatora w szafce i przyłączonego do rury wentylacyjnej wychodzącej ze ściany łazienki.
Zdjęcie przyłącza rury wentylatora do toalety separacyjnej w łazience.
Zdjęcie przyłącza rury wentylatora do toalety separacyjnej w łazience.

Zobacz oryginalny wpis na Pleroma →