Wyjeżdżamy sobie wczoraj z promu w Tallinie i pierwsze co...
Wyjeżdżamy sobie wczoraj z promu w Tallinie i pierwsze co się rzuca w oczy to syf - porozwalane śmieci gdzie popadnie. Znaleźliśmy sobie co bardziej "czysty" parking jeszcze przy porcie, bo to znaczyło, że pewnie trochę mniej na nim jest imprez - w rogu tylko rozjechany toitoi, kilka małpek, ale nie ma źle.
Wyszliśmy na miasto tylko na chwilę na obiad i po powrocie widzimy, że w drugim kącie parkingu rozłożyła się niemiecka muzułmańska rodzina - taki rodzinny grill. Kobiety i dzieci siedziały osobno od mężczyzn, kilka grillów, dwa miniwany, kobiety w hidżabach - nic szkodliwego. Taki zdrowy rozgardiasz gdzie dzieci się ganiali, a dorośli rozmawiali przy palenisku.
Oglądamy sobie serial i obok nas podjeżdża BMW, żeby się schować za naszym autem. Typowo - trójka młodych i gniewnych, głośna muzyka, zioło. Po chwili doszła jeszcze wcierka w dziąsło i mega ich to nakręciło. Zaczęli się nabijać z tej rodzinki obok, robić zdjęcia itd. Jak się tam starsi zaczęli interesować, to się zawinęli tacy napruci na miasto -.-
Na zachód słońca rodzinka wszystko posprzątała ładnie, popakowała się i... Wyjebała worki ze śmieciami obok rozjechanego toitoia w rogu parkingu.
Witamy w europie wschodniej, wszyscy jesteśmy siebie warci.