skip to content
Dawid Rycerz

Wyspa Saaremaa urzeka fajnymi spokojnymi miejscówkami, ale jednocześnie nie sposób tu znaleźć spektakularnych atrakcji czy nie wiadomo jakich krajobrazów. Jest po prostu spokojnym miejscem, którego nam brakowało od dłuższego czasu.

Nie za wiele się tu dzieje, do zwiedzenia jest niewielki zameczek w głównym miasteczku, kilka dziur w ziemi będące kraterami po meteorytach, klif, któremu nawet nie warto robić zdjęć i parę latarni.

Jest za to tutaj wiele publicznych miejsc kempingowych RMK, niewielu turystów i jeszcze mniej mieszkańców - idealne miejsce na ucieczkę od zgiełku wakacji, posiedzenie na plaży, pooglądanie zachodów słońca, zjedzenie lodów, wypicie zimnego kwasu i pochillowanie na leżaku.

#estonia #saaremaa #vanlife #miniblog

Latarnia morska w morzu Kiipsaare i kawałek plaży
Latarnia morska w morzu Kiipsaare i kawałek plaży
Czerwona maska sprintera, kawałek plaży z dzikim miejscem na ognisko i w tle latarnia morska Sõrve
Czerwona maska sprintera, kawałek plaży z dzikim miejscem na ognisko i w tle latarnia morska Sõrve
Dwie osoby i pies siedzące na kamieniu o zachodzie słońca nad brzegiem Bałtyku. Na wodzie bez fal pływa łódź rybacka
Dwie osoby i pies siedzące na kamieniu o zachodzie słońca nad brzegiem Bałtyku. Na wodzie bez fal pływa łódź rybacka
Widok na latarnie po zachodzie słońca na tle kolorowego nieba z księżycem
Widok na latarnie po zachodzie słońca na tle kolorowego nieba z księżycem

Zobacz oryginalny wpis na Pleroma →