Uuu, ale mróz był w nocy, chyba poniżej tego co w pogodzi...
Uuu, ale mróz był w nocy, chyba poniżej tego co w pogodzie, bo baterie poumierały w zewnętrznych czujniczkach - ostatni odczyt był -4 koło północy, potem już cisza. Obstawiam między -6, a -8. Ogrzewanie daje radę, a w zapasie jeszcze jest koc elektryczny.
Od przyszłego tygodnia sobie ogarnęliśmy mieszkanie aż do wyjazdu, a ma być 13 stopni na plusie -.-
I tak przygotujemy auto jak na mrozy "w razie co" - spuszczenie wody z zbiorników i bojlera, przedmuchanie układu, wyciągnięcie pompy wody, pozalewanie kolanek i rur odpływowych od szarej zimowym płynem do spryskiwaczy, pozabieranie tekstyliów i zostawienie pochłaniaczy wilgoci, wyczyszczenie i wyłączenie lodówki, naładowanie baterii na 80% i odłączenie.
Troche jest roboty z tym, ale lepiej "dmuchać na zimne".