Dzisiejszy dzień zaczeliśmy od deszczowego przejazdu - cz...
Dzisiejszy dzień zaczeliśmy od deszczowego przejazdu - czyli dwie z trzech godzin jazdy lało. Kalabria za to nas przywitała pięknym słońcem, 20stoma stopniami na plusie z ciepłym wiaterkiem.
Zajechaliśmy do miasta Tropea - bardzo chcieliśmy wrócić do restauracji "Premiata Forneria", która serwuje świetne pizze neapolitańskie z lokalnymi kalabryjskimi składnikami. Otwarta oczywiście wieczorem - od 18:30 - więc mieliśmy dzień na połażenie i cieszenie się długo niewidzianym ciepłem.
Noc spędzamy 10km przed Tropea - na brzegu morza na końcu uliczki drogich hoteli, która akurat na zimę jest w remoncie. Zasypiamy przy szumie dwu metrowych fal morza tyrreńskiego, obijających się o plaże w blasku księżyca.