Stoimy sobie na parkingu przy nekropolii koło miasta Modi...
Stoimy sobie na parkingu przy nekropolii koło miasta Modica - parking na lekko 500+ pojazdów, strefy od A do F, no multum miejsca (swoją drogą cmentarz niczego sobie - całe bloki dla zmarłych, ale jutro za jasnego zdjęcia porobię).
Stoimy zupełnie sami gdzieś w ciemnym kącie - sami na wielkim parkingu.
Widzę krąży kamper i szuka miejsca, jeździ z końca na koniec i... Staje centralnie przed nami -.- Patrze na tablice - "D".
Nie wiem, o co chodzi, ale zawsze jak ktoś podjedzie Ci centralnie pod auto, to są Niemcy. Od tylu lat ile jeździmy - i wszystkie narodowości mają coś innego i specyficznego wynikającego z ogólnie stylu podróżowania, ale ta jedna rzecz bardzo irytuje.
O ile tutaj to już i tak obojętnie - dosłownie przyjechaliśmy po zmroku spać i z rana idziemy do miasta, ale najgorzej jak już się znajdzie fajne miejsce na odludziu.
Zazwyczaj Jak ktoś podjedzie, to staje daleko jak kogoś nie zna wg. niepisanego savoir-vivre, ale zawsze znajdzie się ktoś, kto stanie Ci drzwi w drzwi - i zawsze na tablicach "D".